Dzisiaj o 8.30 piszemy kangurka. Kolejny męczący konkurs, ale jak tu odmówić kiedy już raz zdobyłam wyróżnienie.
Do dzisiaj żałuję, że nie byłam na koncercie Katy Perry w Krakowie. Może kiedyś jeszcze się nadarzy okazja aby zobaczyć ją na żywo ;)
Tymczasem do domu wlazł nam kot. Zjadł schabowego i z kanapek całą szynkę (ser, sałatę, rzodkiewkę i masło zostawił). Ciekawe co na to powie mama. Zakładam, że wszystko pójdzie na nas.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz